Remis z groźną Lechią.
14 września 2019; 19:41 - Andrzej Sekita Komentarzy: 0Kaczkan Huragan w sobotnim meczu zremisował z Lechią Tomaszów Mazowiecki 0:0.
Oba zespoły podzieliły się punktami i chyba trzeba powiedzieć że ten remis był sprawiedliwy. Goście zaczęli mecz agresywnie, wysoko wychodząc do rywali. Chcieli szybko odebrać piłkę i nie pozwolić na rozgrywanie akcji ofensywnych gospodarzom.
Jednak już w 5 minucie Kaczkan Huragan mógł objąć prowadzenie. Bardzo dobre podanie Pawła Galka do Jakuba Stankiewicza, ten ostatni wbiegł z piłką w pole karne i w ostatniej chwili spod nóg morąskiego obrońcy piłkę wybił Kamil Cyran. Gdyby nie on mielibyśmy 100 % sytuację do objęcia prowadzenia.
Potem oba zespoły walczyły jak równy z równym i nie stworzyły sobie dogodnej sytuacji do zdobycia bramki. W 20 minucie mocny strzał gości pewnie broni , kolejny raz dobrze dysponowany , Mateusz Lawrenc.
Trzeba wspomnieć że w meczu było bardzo dużo fauli. Praktycznie każde mocniejsze wejście zawodników Kaczkana Huraganu w przeciwnika było odgwizdywane przez arbitra jako przewinienia. Korzyść ze stałych fragmentów gry miała Lechia. A że przeważała warunkami fizycznymi gospodarzy , mogła nas postraszyć , rzutami wolnymi i wyrzutkami w pole karne.
Natomiast w 30 minucie ponownie Kaczkan Huragan mógł strzelić gola. Po złym wyprowadzeniu piłki, błędzie obrony Lechii , Anton Kołosov znalazł się kilka metrów od bramki rywali , tuz przy prawym słupku Lechii. Tylko interwencja Mateusza Awdziewicza zapobiegła że nie prowadziliśmy 1:0.
Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0:0.
Drugie 45 minut to dwie dobre akcje ofensywne Lechii, jednak obrona Kaczkana Huraganu była dziś nie do przejścia . Dwa razy wręcz zakotłowało się w polu karnym gospodarzy ale nikt nie potrafił skierować piłki do braki. Albo dobrze interweniował M. Lawrenc, albo strzały blokowali obrońcy.
Bardzo ładna akcja miał miejsce w 65 minucie. Prwą stroną w swoim stylu popędził z piłką Mateusz Szmydt, wycofał futbolówkę do Dominika Domagalskiego a ten nie namyślając się strzelił bardzo mocno z pierwszej piłki. Atomowy strzał zmierzający do bramki z najwyższym trudem obronił M. Awdziewicz. Trzeba przyznać że D. Domagalski zagrał dobry mecz i pozytywnie pokazał się w meczu ligowym.
Lechia także nie maiła zamiaru zadowolić się jednym punktem. Co chwilę atakowała z animuszem. Bardzo dobry, techniczny strzał Kamila Cyrana w bardzo dobrym stylu obronił M. Lawrenc. Natomiast w 70 minucie tylko odważne wyjście naszego bramkarza uratowało nas przed tym aby zawodnik gości , Adrian Przedbora , znalazł się oko w oko z naszym bramkarzem Mecz ostatecznie zakończył się remisem i oba zespoły ;podzieliły się punktami.
Kaczkan Huragan : Lawrenc- Burzyński , Paliwoda, Domagalski, Stankiewicz-, Szmydt, Maćkowski, Ressel, Michałowski ( 76 Grzybowski ), Galik- Kołosov.
Lechia : Awdziewicz – Cyran, Bąkowicz , Cieslik, Amroziński ( Przedbora ), Kaproń, Szymczak, Jakubczyk, Snopczyński ( Marcioch ), Kania ( Kubiak ), Wumer.
Żółte kartki : Paliwoda ( Kaczkan Huragan ), Kania , Kaproń ( Lechia ).
Andrzej Sekita
Podziel się z innymi: | |
Facebook - Lubię To: |
|