'

Oficjalna strona klubu

Dziś jest 12 listopada 2019 Osób online: 1

Mecze

Kaczkan Huragan Morąg - Pelikan Łowicz 1:2 09.11.2019 13:00
  • Szmydt 75'
  • Warchoł 16'
  • Białas 65'

Tabela ligowa

Losowa fotografia

Statystyki strony

· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 222
· Najnowszy użytkownik: Mikola

· Odwiedzin dzisiaj: 75
· Odwiedzin wczoraj: 804
· Odwiedzin ogólnie: 5082333

Tylko, a może aż, remis Kaczkana Huraganu.

19 czerwca 2019; 21:35 - tkuc32 Komentarzy: 2

Tylko, a może aż, remis Kaczkana Huraganu.Piłkarze Kaczkana Huraganu Morąg zremisowali z Polonią Warszawa 1:1 (0:1). Zważywszy na sytuację w tabeli i inne wyniki drużyn walczących o utrzymanie, to bardzo ważny punkt.

Mecz rozpoczął się dla Kaczkana Huraganu najgorzej jak mógł. Już w 2. minucie goście objęli prowadzenie po precyzyjnym strzale Wiktora Babińskiego z 16. metra. Pierwsze minuty pokazały, że stawka meczu sparaliżowała morążan, którzy pierwszy raz w tym sezonie byli dyrygowani z ławki przez Andrzeja Malesę i Marcina Zmiarowskiego. W 8. minucie mogło być 0:2, po błędzie naszej obrony od utraty bramki ratuje nas poprzeczka. Ciężko cokolwiek pozytywnego napisać o naszej grze w 1. połowie. Młodzi Poloniści, wspierani przez doświadczonego Krystiana Pieczarę grali na luzie i spokojnie operowali piłką a morążanie stworzyli pierwszą groźną sytuację dopiero w 30. minucie. Piłkę ze środka boiska wrzuca w pole karne Arek Mroczkowski ale Michał Bartkowski znajdujący się na dobrej pozycji nie opanowuje futbolówki.

W przerwie meczu mieliśmy małą uroczystość, ustępujący trener Czesław Żukowski dostał od zarządu naszego klubu pamiątkową paterę (na zdjęciu). Przypomnijmy, że trener Żukowski pracował w naszym klubie nieprzerwanie od 1 lipca 2013 roku a tak naprawdę z półtoraroczną przerwą na pracę w Sokole Ostróda, trenował nasz zespół od sezonu 2003/04. A po przerwie nowi trenerzy, widząc nieporadność zespołu dokonali dwóch zmian. Popełniającego sporo prostych błędów Daniela Michałowskiego zastąpił Paweł Grzybowski a bezproduktywnego Michała Bartkowskiego zastąpił powracający po kontuzji Paweł Galik. Co ciekawe trener gości Krzysztof Chrobak dokonał w przerwie aż 4 zmian ale jak należy się domyślać, nie chodziło o słabszą grę gości.

Druga połowa była trochę lepsza w naszym wykonaniu co przełożyło się też na stwarzane sytuacje. W 51. minucie Dawid Bogdański dopada do bezpańskiej piłki ale nieczysto trafia i Balawajder bez problemów łapię futbolówkę. Minutę później Rafał Śledź znajdując się na 5. metrze przekombinował i obrońcy Czarnych Koszul zażegnali niebezpieczeństwo. W 65. minucie mogliśmy oglądać bramkę z kategorii stadiony świata, strzał z woleja Rafała Kruczkowskiego z prawie 30. metrów ląduje jednak na poprzeczce. Goście dali znać o sobie w 71. minucie. Prosty błąd popełnił Adam Paliwoda i o mały włos zawodnik gości znalazłby się w sytuacji sam na sam. W 73. minucie piłkę w polu karnym gości otrzymał Paweł Galik ale znajdując się w trudnej pozycji oddaje strzał odwrócony tyłem do bramki. Ambitna gra morążan w końcu zostaje wynagrodzona. W 81. minucie po dośrodkowaniu w pole karne gości najprzytomniej zachował się niezawodny w ostatnich meczach Dawid Bogdański. Od tego momentu obserwujemy szturm na bramkę Balawajdera. Najlepszą sytuację w 88. minucie marnuje Paweł Galik, który w dogodnej sytuacji trafia w boczną siatkę. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry przed doskonałą sytuacją stanął Piotr Łysiak. Po faulu na Aleksandrze Tomaszu, pełniący obowiązki kapitana Łysiak wykonywał rzut wolny z 18. metrów, niestety piłka przeleciała metr nad poprzeczką a wkrótce potem arbiter zakończył zawody.

Mimo, że morążanie nie zainkasowali kompletu punktów mogą mówić o szczęściu, bowiem bezpośredni rywale w walce o utrzymanie także potracili punkty. Mazur Ełk przegrał z Bronią Radom 0:4 a Victoria Sulejówek zremisowała z Ruchem Wysokie Mazowieckie 2:2. Takie wyniki sprawiły, że Victoria Sulejówek została drugim spadkowiczem a trzeci zostanie wyłoniony w sobotę. W najgorszej sytuacji znajduje się obecnie Mazur Ełk, który musi pokonać przy Konwiktorskiej Polonię Warszawa i musi czekać na potknięcia naszej drużyny i ewentualnie Ruchu Wysokie Mazowieckie.

Kaczkan Huragan Morąg – Polonia Warszawa 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Babiński (2'), 1:1 Bogdański (81').

Kaczkan Huragan: Lawrenc – Mroczkowski, Maciążek, Paliwoda, Stankiewicz – Kruczkowski, Michałowski (46' Grzybowski), Łysiak, Bogdański – Śledź (80' Tomasz), Bartkowski (46' Galik).

Polonia: Balawejder – Babiński, Zajączkowski, Kobiera (46' Szabat), Rakowski (46' Maślanka) – Małek, Sołoducha, Wasilewski, Kluska (46' Olczak), Kamiński – Pieczara (46' Zagórski).

Zadanie jest współfinansowane ze środków otrzymanych z Urzędu Miejskiego w Morągu.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Reddit StumbleUpon Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Logowanie

Witaj Gościu Zaloguj/Rejestracja
Zamknij
Logowanie
Nazwa użytkownika
Hasło

Nie masz jeszcze konta?
Tutaj kliknij, żeby się zarejestrować.
Zapomniałeś hasła?
Żeby otrzymać nowe, tutaj kliknij.

Kalendarz



Szybkie wyniki

Sponsorzy klubu

KaczkanUrząd MiastaKrawczykAgromechMarszalDrew-Motr-golMarketingAlpinaMir-BrukLewiatan Mickiewicza 38AAnimatorMirasMR DiagnosticRestauracja ParkLeo CenterMarkety BudowlaneFarmedKodoTailor HotelWD-TechSosnowski Auto
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.