Oficjalna strona klubu

Dziś jest 17 lipca 2019 Osób online: 2

Mecze

Sparing
Kaczkan Huragan Morąg - Concordia Elbląg 2:3
13.07.2019 12:00
  • Stankiewicz 38'
  • testowany 82'
  • Lenart 28' 47' 67'
Stadion w Morągu

Sparing
Arka II Gdynia - Kaczkan Huragan Morąg
17.07.2019 17:00
Mecz w Gdyni

Tabela ligowa

Losowa fotografia

Statystyki strony

· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 222
· Najnowszy użytkownik: Mikola

· Odwiedzin dzisiaj: 1396
· Odwiedzin wczoraj: 931
· Odwiedzin ogólnie: 4882878

Tylko, a może aż, remis Kaczkana Huraganu.

15 maja 2019; 20:22 - tkuc32 Komentarzy: 4

Tylko, a może aż, remis Kaczkana Huraganu.Podziałem punktów zakończyło się spotkanie 27. kolejki III ligi gr. I pomiędzy Kaczkanem Huraganem Morąg a Lechią Tomaszów Mazowiecki.


Im bliżej końca sezonu, tym więcej problemów ze zdrowiem mają nasi piłkarze. Na mecz z Lechią powrócił w końcu do składu Piotr Łysiak, niestety z powodu, na szczęście mniejszych urazów, nie mogli zagrać Daniel Michałowski oraz Igor Biedrzycki.

Pierwszą groźną sytuację stworzyli morążanie. W 5. minucie Bogdański podał na lewą stronę do Augusto, ten zagrał do Galika, nasz kapitan mocno uderzył ale piłka przeleciała nad spojeniem słupka z poprzeczką. W 12. minucie ponownie mogło być groźnie pod bramką gości ale w dogodnej sytuacji piłki nie opanował Kruczkowski. Goście rozkręcali się z minuty na minutę, starali się grać atakiem pozycyjnym, w którym każda akcja przechodziła przez aktywnego Kamila Szymczaka ale wszystkie akcje „gasły” przed naszym polem karnym. W 23. minucie pierwszy raz musiał poważniej interweniować Lawrenc po indywidualnej akcji zawodnika gości. W 25. minucie rzut wolny z lewej strony boiska wykonywał Łysiak, piłka trafiła do Bogdańskiego, który jednak miał trudną pozycję i strzał okazał się niecelny. W 35. minucie Lawrenc piąstkuje zbyt krótko futbolówkę, na domiar złego faulujemy zawodnika gości na 25. metrze. Lawrenc wyciągnął się jak struna i obronił trudny strzał z rzutu wolnego. W 39. minucie to morążanie wykonywali rzut wolny z ok. 20. metrów. Łysiak uderzył precyzyjnie ale Awdziewicz musnął piłkę i ta odbiła się od poprzeczki. W 43. minucie w niegroźnej sytuacji kontuzji stawu skokowego doznał Kruczkowski. Nasz skrzydłowy nie mógł zejść z boiska o własnych siłach i niestety zapowiada się na dłuższą przerwę w grze naszego zawodnika. Niestety chwilę później goście objęli prowadzenie. Na prawej stronie boiska ograny został Boczko, piłka została zagrana na dłuższy słupek a tam Jakub Pawlik nie wysilając się zdobył bramkę do szatni dla gości.

W 49. minucie zapachniało bramką dla morążan. Augusto zagrał na prawą stronę do Bogdańskiego, ten zagrał w pole karne ale do piłki minimalnie spóźnił się Bartkowski. W 53. minucie nasze serca trochę mocniej zabiły, zawodnik gości minął Lawrenca i upadł, usłyszeliśmy gwizdek sędziego ale jak się okazało sędzia ukarał zawodnika gości za próbę wymuszenia faulu. W 54. minucie mogło być 0-2 ale fenomenalnie broni Lawrenc. W 59. I 62. minucie mieliśmy dwa rajdy Bogdańskiego, który ostatnimi czasy ciągnie naszą grę na lewej stronie. W pierwszej akcji nikt nie zamknął podania naszego skrzydłowego ale już w przypadku drugiej akcji do piłki dopadł Galik i zrobiło się 1:1. Podrażnieni goście mogli ponownie objąć prowadzenie w 66. minucie ale kolejny raz fenomenalną obroną popisuję się Lawrenc. Im bliżej było końca meczu to goście poważniej zagrażali naszej bramce. W 71. minucie na strzał z 40 metrów zdecydował się zawodnik gości i nawet Lawrenc był zaskoczony trajektorią lotu piłki bo ta minimalnie przeleciała nad poprzeczką. W ostatnich 10. minutach mieliśmy dwie kontrowersje w naszym i gości polu karnym. Rafał Maciążek zablokował ręką dośrodkowanie ale sędzia stwierdził, że miało to miejsce poza polem karnym. Z kolei w polu karnym gości wydawało się, że był kopnięty Paliwoda ale gwizdek sędziego milczał. W 92. minucie mogły powrócić koszmary z meczu z Legionovią. Nasi obrońcy w porę nie zareagowali i w nasze pole karne poszło dośrodkowanie, na nasze szczęście zawodnik gości z bliskiej odległości przenosi piłkę nad poprzeczką i mecz kończy się podziałem punktów.


Kaczkan Huragan Morąg - Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Pawlik (45'), 1:1 Galik (62')

Kaczkan Huragan: Lawrenc – Boczko, Maciążek, Paliwoda, Mroczkowski – Bogdański (85' Śledź), Łysiak, Galik, Kruczkowski (44' Tomasz) – Bartkowski (56' Grzybowski), Augusto.

Zadanie jest współfinansowane ze środków otrzymanych z Urzędu Miejskiego w Morągu.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Reddit StumbleUpon Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze

#1 | okiem_kibica dnia maja 15 2019 21:34:09
Dzisiejszy mecz pokazał,że nie trzeba być znawcą futbolu, by stwierdzić że gdy nasi piłkarze walczą w meczu to raz że punktujemy, ale i jest to miłe dla oka. Brawo Huragan, oby w Warszawie było równie walecznie.
#2 | henik1603 dnia maja 15 2019 23:02:16
Oglądając mecz Lechią wyglądało że nasi piłkarze mają dość gry w piłkę w tym sezonie a przed nami jeszcze sporo meczy
#3 | kowallus68 dnia maja 16 2019 08:16:15
"nasi piłkarze walczą" - tylko że pary na tą walkę to starczyło tylko na jakieś 70 min. Potem to nasze po piłki autowe biegali przeciwnicy.
#4 | okiem_kibica dnia maja 16 2019 20:48:52
Nie zgodzę się z tobą kowallus68, bo siły starczyło na 90 min, lecz wiary tylko na ostatnie 45

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Logowanie

Witaj Gościu Zaloguj/Rejestracja
Zamknij
Logowanie
Nazwa użytkownika
Hasło

Nie masz jeszcze konta?
Tutaj kliknij, żeby się zarejestrować.
Zapomniałeś hasła?
Żeby otrzymać nowe, tutaj kliknij.

Kalendarz

Sparingi lato

Sponsorzy klubu

KaczkanUrząd MiastaKrawczykAgromechMarszalDrew-Motr-golMarketingAlpinaMir-BrukLewiatan Mickiewicza 38AAnimatorMirasMR DiagnosticMapeiRestauracja ParkLeo CenterOkna i Drzwi ŚliwińskiFarmedKlimbejn TransportKodoTailor HotelWD-TechSosnowski Auto
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.