'

Oficjalna strona klubu

Dziś jest 18 października 2018 Osób online: 2

Mecze

Tabela ligowa

Ostatnio dodane komentarze

Losowa fotografia

Statystyki strony

· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 220
· Najnowszy użytkownik: Marko

· Odwiedzin dzisiaj: 2221
· Odwiedzin wczoraj: 1568
· Odwiedzin ogólnie: 4337143

Hat-trick Joao Augusto i pewne zwycięstwo z Olimpią.

12 maja 2018; 20:24 - tkuc32 Komentarzy: 1

Hat-trick Joao Augusto i pewne zwycięstwo z Olimpią.Po najlepszym meczu w rundzie wiosennej Kaczkan Huragan Morąg pokonał Olimpię Zambrów 3:0 (2:0).


Po nie najlepszych ostatnio meczach na własnym boisku, morążanie w końcu odpalili i zagrali bardzo dobre spotkanie. od samego początku meczu oglądamy ciekawy pojedynek dwóch zespołów, które chcą grać w piłkę. Już pierwsza akcja morążan w 4. minucie zapachniała bramką. Paweł Galik podał na lewą stronę do Rafała Kruczkowskiego, ten posłał piłkę w pole karne, jednak nadbiegającego Joao Augusto uprzedził jeden z obrońców gości. W 6. minucie kolejna składna akcja gospodarzy, Radek Lenart podaje do Łysiaka, jednak ten przenosi piłkę dwa metry nad bramką. W 8. minucie mieliśmy dość kontrowersyjną sytuację bowiem Joao Augusto na szybkości mija ostatniego obrońcę Olimpii Emila Łupińskiego, ten nieprzepisowo zatrzymuje naszego napastnika i sędzia pokazuje tylko żółty kartonik. Jeśli sędzia wziął pod uwagę to, że Augusto za bardzo wypuścił sobie piłkę i raczej by do niej nie doszedł to kolejne akcje chyba uświadomiły go, że nasz napastnik był w dzisiejszym meczu szybszy od wiatru i nie było dla niego żadnej straconej piłki. W 15. minucie jednak to zambrowianie mają bardzo groźną sytuację. Najbardziej aktywny wśród gości Kamil Jackiewicz najpierw mija na lewej stronie Rafała Maciążka, później wpadając w pole karne mija Tomka Szawarę, jednak koledzy z drużyny nie zdążyli za akcją i jego podanie w pole karne nic nie dało. W 27. minucie można powiedzieć sprawiedliwości stało się zadość, niebezpieczne wejście Łupińskiego w nogi Radka Lenarta i sędzia po chwili namysłu daje drugi żółty kartonik obrońcy gości. Od tego momentu napór gospodarzy jeszcze bardziej zwiększył się. W 29. minucie indywidualna akcja Kruczkowskiego, oddaje strzał z narożnika pola karnego jednak Czapliński broni. Minutę później dwójkowa akcja Lenart - Łysiak, ten drugi jednak nie opanował piłki w polu karnym, która trzeba szczerze przyznać nie była łatwa do przyjęcia. W 37. minucie w końcu pada upragniona bramka. Mateusz Bogdanowicz, który wyjątkowo rozpoczął spotkanie na prawej obronie, wygarnia piłkę sprzed linii końcowej zagrywa do wbiegającego w pole karne Joao Augusto a ten uprzedził obrońcę i bramkarza gości i pakuje piłkę przy krótkim słupku. Kolejne minuty to prawdziwy szturm na bramkę zambrowian, w którym prym wiódł Joao Augusto. W 39. minucie Augusto strzela minimalnie nad poprzeczką. W 40. minucie Paweł Galik podaje do Augusto, jednak strzał naszego napastnika broni instynktownie Czapliński. Minutę później po rzucie rożnym znowu Augusto w roli głównej, jego strzał z głowy odprowadza wzrokiem Czapliński jednak piłka mija centymetry bramkę gości. Co się odwlecze to nie uciecze i w 44. minucie Augusto w końcu strzela swoją drugą bramkę w meczu. Brazylijczyk na szybkości minął obrońcę gości i atomowym strzałem pod poprzeczkę pokonuje Czaplińskiego.

Druga połowa była jeszcze lepsza w wykonaniu morążan. Już w 49. minucie Kruczkowski w swoim stylu strzela z narożnika pola karnego jednak Czapliński popisuje się ładną paradą. W 53. minucie akcja trójki Boruń-Augusto-Lenart i ten ostatni strzela minimalnie nad poprzeczką. Cieszy fakt, że Radek zaczyna powoli wracać do formy sprzed miesięcy. W 59. minucie przypomniał o sobie Jackiewicz, po strzale którego piłkę wypluł Lawrenc jednak w porę nasz bramkarz naprawił swój błąd. W 60. minucie nieosiągalny dla zawodników Olimpii Joao Augusto kompletuje hat-tricka, z ok. 25 metrów Brazylijczyk oddaje atomowy strzał i piłka wpada przy słupku. Ta bramka kompletnie dobiła gości bowiem w kolejnych minutach morążanie stworzyli tyle sytuacji ile chyba nie stworzyli przez całą rundę wiosenną na własnym boisku. W 64. minucie genialne podanie Łysiaka do Lenarta, ten jednak przegrywa pojedynek sam na sam z Czaplińskim. W 72. minucie Łysiak w swoim stylu strzela z 23. metrów jednak piłka minimalnie mija słupek. W 74. minucie tuż za polem karnym faulowany jest Karol Żwir, strzał Łysiaka z wolnego broni jednak Czapliński. Minutę później kolejna akcja morążan. Galik do Bogdanowicza, ten w pole karne do Bartkowskiego jednak nasz napastnik przenosi piłkę nad poprzeczką. W 82. i 84. minucie dwie doskonałe sytuacje marnuje ponownie Bartkowski. W pierwszej jego strzał fenomenalnie broni Czapliński a w drugie akcji nasz napastnik strzela minimalnie przy słupku. W 87. minucie mieliśmy jeszcze rzut wolny z ok. 20 metrów po brutalnym faulu na Bogdanowiczu. Z wolnego uderzał Łysiak jednak piłka na nasze nieszczęście tylko musnęła słupek bramki Czaplińskiego.

Morążanie zagrali dzisiaj koncertowo. Fakt, że graliśmy z przewagą jednego zawodnika, nie umniejsza tego, że zagraliśmy chyba najlepsze spotkanie w rundzie wiosennej a zambrowianie byli dzisiaj tylko tłem dla naszego zespołu. Nie wiemy też jaki wpływ na formę zambrowian miał wyczerpujący mecz w Pucharze Polski ale to nie nasze problemy bo fakty są takie, że dzisiaj morążanie po prostu zdominowali podopiecznych Wiesława Jancewicza. Warto zaznaczyć, że najlepszym zawodnikiem w drużynie gości był bramkarz Czapliński, gdyby nie on wynik byłby dwu- a nawet trzykrotnie wyższy.

Kaczkan Huragan: Lawrenc – Boruń, Maciążek, Szawara, Bogdanowicz – Kruczkowski (78' Mroczkowski), Michałowski (78' Januszkiewicz), Łysiak, Lenart (71' Żwir) – Galik, Joao Augusto (68' Bartkowski).

Postaramy się jak najszybciej wrzucić skrót meczu i konferencję pomeczową. Prosimy o cierpliwość.

Zadanie jest współfinansowane ze środków otrzymanych z Urzędu Miejskiego w Morągu.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Reddit StumbleUpon Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze

#1 | kibic dnia maj 13 2018 17:52:20
Uwadze komentatora umknęło wzorowe zachowanie młodego zawodnika Huraganu mocno zaangażowanego w podawaniu autowych piłek. Biegał w koszulce nr 9, nomen omen, jak Augusto.Z przymrużeniem oka

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Logowanie

Witaj Gościu Zaloguj/Rejestracja
Zamknij
Logowanie
Nazwa użytkownika
Hasło

Nie masz jeszcze konta?
Tutaj kliknij, żeby się zarejestrować.
Zapomniałeś hasła?
Żeby otrzymać nowe, tutaj kliknij.

Kalendarz



Szybkie wyniki

Sponsorzy klubu

KaczkanUrząd MiastaKrawczykEkopeletAgromechMarszalr-golMarketingHotel IrenaAlpinaMir-BrukLewiatan Mickiewicza 38AMirasMR DiagnosticMapeiRestauracja ParkLeo CenterOkna i Drzwi ŚliwińskiFarmedKlimbejn Transport
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.