Blamaż w Działdowie. Huragan bez punktów i bez walki
24 maja 2026; 09:37 - administrator Komentarzy: 1
To miał być mecz o ligowe życie, w którym zostawia się serce na boisku. Niestety, sobotnie starcie w Działdowie brutalnie zweryfikowało nasze plany. Huragan Morąg uległ miejscowemu MKS-owi aż 0:5, prezentując postawę, o której jak najszybciej chcielibyśmy zapomnieć.
Mecz przegrany w szatni?
Nasza drużyna po prostu nie weszła w to spotkanie. Od pierwszych minut brakowało koncentracji, doskoku do rywala i – co boli najbardziej – zauważalnego zaangażowania. Gospodarze bezlitośnie wykorzystali każdy nasz błąd. MKS Działdowo już do przerwy prowadził aż 3:0, praktycznie zamykając losy rywalizacji w pierwszej połowie.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ znacznej poprawie. Zamiast sportowej złości i próby odwrócenia losów meczu, oglądaliśmy kolejne proste błędy, które rywale zamienili na dwa kolejne trafienia.
Wnioski po meczu. Walczymy do samego końca!
Taki wynik i styl to ogromny cios dla wszystkich kibiców z Morąga. Margines błędu właśnie się wyczerpał. Przed nami kluczowa faza sezonu i walka do samego końca o utrzymanie.
Żeby jednak myśleć o zostaniu w lidze, postawa zespołu musi zmienić się o 180 stopni. Same umiejętności nie wystarczą – w kolejnych meczach musimy zobaczyć krew, pot i pełne zaangażowanie od 1. do 90. minuty.
🗣️ Trener Kamil Kowalski po spotkaniu:
„Niestety nie dojechaliśmy na to spotkanie. Mieliśmy przeanalizowanego rywala i wiedzieliśmy, czego się spodziewać, ale przy takiej liczbie prostych błędów i braku odpowiedzialności w defensywie żadna analiza nie ma znaczenia. Zabrakło nam jakości, zaangażowania i determinacji. Po meczu odbyła się szczera rozmowa w szatni i mam nadzieję, że wyciągniemy odpowiednie wnioski. Walka o utrzymanie potrwa do ostatniej kolejki, ale zrobimy wszystko, aby za tydzień zdobyć 3 punkty.” ⚫🔴
| Podziel się z innymi: |
|
| Facebook - Lubię To: |
|












