Huragan zostawił serce na boisku, lecz Radomniak zgarnia trzy punkty
20 września 2025; 20:05 - administrator Komentarzy: 0
Ósma kolejka ligi okręgowej nie była szczęśliwa dla Huraganu Morąg. Nasza drużyna w trudnych okolicznościach udała się do Radomna, gdzie po pełnym walki meczu uległa miejscowemu Radomniakowi 1:2.
Kadrowe problemy
Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że zadanie czeka nas niezwykle wymagające. Huragan wybrał się do Radomna mocno osłabiony – kontuzje, choroby, pauzy za żółte kartki oraz obowiązki zawodowe sprawiły, że trener miał do dyspozycji mocno okrojony skład.
W wyjściowej jedenastce znalazł się m.in. młody Aleksander Girczyc, który musiał udźwignąć ciężar gry od pierwszych minut. Do gry wrócił także Igor Horbacz, nieobecny w drużynie przez 1,5 miesiąca ze względu na zawodową służbę wojskową na granicy. Warto podkreślić, że większość naszego zespołu – łącznie ze sztabem – to żołnierze zawodowi, którzy często łączą futbol z trudną i odpowiedzialną służbą.
Mimo niezaleczonej kontuzji na murawie pojawił się również Mariusz Dec, dając przykład ogromnego charakteru i poświęcenia dla drużyny.
Przebieg meczu
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla Huraganu. Już w 14. minucie do siatki trafił Kuba Szymanowski, dając prowadzenie naszej drużynie. Niestety radość nie trwała długo – w 20. minucie wyrównał Adam Kurowski, a jeszcze przed przerwą (43’) Krystian Nawasielski zapewnił Radomniakowi prowadzenie 2:1.
Po zmianie stron Huragan szukał swoich okazji. Zespół miał kilka naprawdę dobrych momentów, jednak znów dała o sobie znać piłkarska złośliwość losu – zabrakło odrobiny szczęścia, skuteczności, a gdy udało się oddać celny strzał, na drodze stawał świetnie dysponowany bramkarz gospodarzy.
Stracone gole były efektem indywidualnych błędów, które rywale bez wahania wykorzystali. W pozostałych fragmentach meczu toczyła się wyrównana walka, w której Huragan pokazał charakter i determinację, choć tym razem nie udało się tego przełożyć na punkty.
Mentalna odbudowa potrzebna od zaraz
Trzeba jasno przyznać – drużyna jest w trudnym momencie. Liczne absencje, urazy i obowiązki zawodowe mocno komplikują sytuację kadrową. Dodatkowo kilka niepowodzeń z rzędu odbiło się na morale zespołu. Teraz najważniejsze będzie odbudowanie mentalności, bo charakteru i woli walki tej drużynie nie brakuje.
Huragan pokazał w Radomnie, że nawet w mocno osłabionym składzie potrafi postawić się rywalowi i stworzyć sytuacje bramkowe. Jeżeli uda się uniknąć błędów i poprawić skuteczność, punkty w kolejnych spotkaniach wrócą na konto naszej drużyny.
Bramki:
0:1 – Kuba Szymanowski (14’)
1:1 – Adam Kurowski (20’)
2:1 – Krystian Nawasielski (43’)
| Podziel się z innymi: |
|
| Facebook - Lubię To: |
|













